Przykład: Euvic

Cały proces zaczęliśmy od badań i analiz aktualnego stanu strony. Po przebadaniu grupy użytkowników otrzymaliśmy raport ilościowy, który jasno pokazywał błędy, które musimy naprawić. Po przeanalizowaniu wszystkich zachowań użytkowników rozpoczęliśmy burzę zbierania pomysłów i wymyślania ulepszeń procesów. Oczywiście na tym etapie nieodłącznym elementem jest również rozmowa i warsztaty z klientem, który musi określić swoje cele i potrzeby, jakie nowy produkt musi spełniać.

Zespół Digital Team,
który wspierał projekt:

UX Designer
Po pierwszych ustaleniach, badaniach potrzeb i wywiadach nadszedł czas na pierwsze szkice rozwiązań. Aby dobrze rozplanować architekturę informacji musieliśmy wiedzieć czego i gdzie szukają użytkownicy na stronie. Po przeprowadzeniu badań mogliśmy przystąpić do pierwszych szkiców low fidelity. Proces redesignu zakładał nie tylko propozycje nowej identyfikacji wizualnej, ale również przeprojektowanie funkcjonalne strony. Musielismy zaproponować rozwiązania problemów, które wyszły na etapie researchu, a miały istotny wpływ na user flow. Oczywiście to wszystko było niedłącznym procesem budowania solidnych fundamentów pod propozycje rozwiązań wizualnych, na które przyszedł czas w dalszych etapach.

UI Developer
Po procesie UX nadszedł czas na projektowanie wizualne. Był on oparty o wymagania klienta, nasze wnioski zebrane na etapie badań i oczywiście standardy i wytyczne firmy, która miała już zbudowaną identyfikację. Nie mogliśmy od nowa wymyślać całej strategii wizualnej, a jedynie wykorzystać najbardziej charakterystyczne elementy, wokół których zbudowaliśmy nowy design. Całość procesu zakładała odświeżenie strony i nadanie jej nowego charakteru. Bardzo ważnym elementem, który pojawiał się od samego początku pracy byli ludzie, którzy są niezwykle istotni zarówno dla nas jak i dla klienta. Finalny projekt jest wynikiem kilkudziesięciu godzin warsztatów, badań, projektów i zmian, zarówno tych drobnych jak i ogromnych wpływających na cały wygląd strony J

Front-end Developer
Wszystko było do zakodowania od nowa. Redesign zakładał całkowite zmiany na stronie, więc nie mogliśmy oprzeć się o żadne gotowe elementy. Oczywiście niektóre assety były do wykorzystania ponownie, ale był to zaledwie ułamek całej pracy. Od najdrobniejszych buttonów i etykiet, po animacje, formularze i całe podstrony. Tym wszystkim zajął się zespół frontów

Back-end Developer
Dostosowanie się do wymogów i zabezpieczeń po stronie klienta to był priorytet. Poprzednia strona już była osadzona w środowisku i na serwerach, dlatego oprócz naprawienia i ulepszenia funkcjonalności musieliśmy zadbać o to, aby wszystko było zgodne z procedurami i wymogami działu IT. Oprócz tego oczywiście zadbanie o działanie rozległych możliwości i akcji, jakie użytkownik może wykonać podczas wizyty na stronie i połączenie ze sobą najmniejszych detali, aby sprawnie funkcjonowały i zawsze prowadziły do określonego celu